środa, 18 lutego, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Zostały tylko zgliszcza… Pomóżmy rodzinie z Żelewa stanąć na nogi po tragedii

W jednej chwili ich świat przestał istnieć. Pożar zabrał Kasi, Przemkowi i ich synkowi wszystko, co budowali dzień po dniu – dom, poczucie bezpieczeństwa, zwyczajne życie. Ogień nie zostawił nic, co dałoby się uratować. To, co dla większości z nas jest codziennością, dla nich stało się nagle nieosiągalne.

Do pożaru doszło 15 stycznia. Ogień początkowo pojawił się wewnątrz obiektu, a następnie przeniósł się na dach. Do działań gaśniczych skierowano strażaków z Gryfina, gminy Stare Czarnowo oraz jednostki zadysponowane z powiatu stargardzkiego. Łącznie na miejscu pracowało aż 12 zastępów.

Dziś rodzina zaczyna od zera. Bez ubrań, bez mebli, bez sprzętów, bez najprostszych rzeczy, które jeszcze wczoraj były oczywiste. Zamiast planów i spokojnych dni zostały pytania: co dalej, gdzie spać, jak funkcjonować, jak przetrwać najbliższy czas.

Najbardziej porusza jednak to, że w tej tragedii nie są sami – jest z nimi ich maleńki synek. Zaledwie 8-miesięczne dziecko, dla którego rodzice próbują znaleźć choć odrobinę normalności w sytuacji, w której nie ma już nic. Potrzebują wsparcia tu i teraz, by móc zapewnić mu podstawowe warunki, spokój i bezpieczeństwo, którego nie da się kupić, ale bez którego nie da się też żyć.

Powstała zbiórka, która ma pomóc tej rodzinie postawić pierwszy krok po tym, co ich spotkało. Każda wpłata – nawet najmniejsza – ma znaczenie. To realna pomoc, dzięki której będą mogli zacząć odbudowywać codzienność, krok po kroku, dzień po dniu.

Jeśli nie możesz pomóc finansowo, udostępnij. To też ogromne wsparcie.

Popularne Artykuły