poniedziałek, 19 stycznia, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Zieloni i i Radziwinowicz chcą zabudować deweloperką lotnisko w Szczecinie?

Radny Andrzej Radziwinowicz po raz kolejny znalazł się w centrum krytyki – i znów z własnej winy. Jego najnowszy wpis w mediach społecznościowych, w którym sugeruje likwidację lotniska w Dąbiu i zastąpienie go osiedlem mieszkaniowym, wywołał falę oburzenia. Choć radny sam określił to jako „akademicką dyskusję”, reakcja mieszkańców, aktywistów oraz polityków – również z jego własnego obozu – pokazuje, że tym razem posunął się zdecydowanie za daleko. Jedni nazywają go kłamcą, inni sugerują wręcz, że próba rozpoczęcia dyskusji i zabudowie terenów zielonych w Dąbiu to lobbowanie na rzecz deweloperów, z którymi Radziwinowicz współpracuje.

– Byliście kiedyś na lotnisku Dąbiu? Ja nie. A może zamiast lotniska powinniśmy postawić tam piękne osiedle z modelowo zaprojektowaną infrastrukturą? Jest tam mnóstwo terenu żeby wszystko zaplanować i zrobić to kompleksowo od A do Z. Z głową. Teren jest idealnie skomunikowany z centrum Szczecina jak i z drogami wylotowymi. W okolicy nasza duma – Jezioro Dąbie symbol szczecińskiego żeglarstwa. Piękne miejsce do życia – napisał w social mediach radny Radziwinowicz.

Nie trzeba było długo czekać na falę krytyki pod jego adresem. Wstrzemięźliwość w wypowiedziach sugerowali nawet radni, w tym Małgorzata Wleklak, a także poseł Patryk Jaskulski.

Jego post nie tylko wywołał emocje, lecz także podważył jego wiarygodność. Radziwinowicz przyznał, że „nigdy nie był na lotnisku”, co natychmiast zostało mu wytknięte – w sieci krążą bowiem zdjęcia, na których radny bawi się na wydarzeniu odbywającym się właśnie na tym terenie. Próba tłumaczenia, że „impreza nie była lotnicza”, tylko dolała oliwy do ognia i została odebrana jako zaklinanie rzeczywistości. Lokalny aktywista, Michał Wójtowicz opublikował fotografię Radziwinowicza na terenie lotniska, fotografię… pobraną z mediów społecznościowych – od razu nazwał radnego kłamcą.

– Nazwałem radnego Radziwinowicza kłamcą dlatego, że zwyczajnie kłamcą jest – mówi w rozmowie z nami Michał Wójtowicz. – Na przykładzie postu o lotnisku mamy co prawda do czynienia z niewinnym kłamstwem, które nie pociąga za sobą żadnych skutków, poza ukazaniem natury radnego – ot, był na lotnisku, ale napisał, że nie był. Natomiast nie jest to jedyny przypadek kłamstwa z ust radnego Radziwinowicza. W roku 2018 pisał o wnioskowaniu o pieniądze na remont ulicy Łabędziej. W 2019 już świętował sukces – środki miały być zabezpieczone na wykonanie projektu. Mamy rok 2025 i Łabędzie jak wyglądała 6 czy 7 lat temu, tak wygląda nadal. Kolejnym przykładem manipulacji ze strony Zielonych był chociażby protest antyimigracyjny w Szczecinie, a dokładniej dwa protesty – jeden organizowany przez Konfederację pod Urzędem Miasta i godzinę później, na Placu Solidarności, organizowany przez apolityczną, oddolną inicjatywę „Trzymamy Straż nad Odrą”. W czasie protestu Konfederacji radni Radziwinowicz i Słowik obserwowali zebranych ludzi przez uchylone okno sali sesyjnej Urzędu Miasta, a gdy zgromadzeni udali się na drugi protest, radni wyszli z budynku, by oznajmić światu poprzez swoje social media, że nikt nie przyszedł na protest zorganizowany przez Konfederację. Jeżeli natomiast chodzi o samo lotnisko, to przede wszystkim mamy w tym momencie problem z demografią i lobbowanie za kolejnymi osiedlami, tym bardziej przez radnego zajmującego się udzielaniem kredytów hipotecznych jest, w mojej opinii, co najmniej nie na miejscu. Uważam, że sytuacja związana z lotniskiem jest niezdrowa i wynika z wieloletnich zaniedbań magistratu, ale nie uważam, żeby remedium na to było kolejne blokowisko – komentuje.

Jednym z aspektów, podnoszonych przeciwko słowom Andrzeja Radziwinowicza jest jego bliski związek z branżą deweloperską. Od dawna w środowisku branżowym pojawiają się pogłoski o tym, że radny organizuje protesty tam, gdzie nie ma klientów, a nie tam, gdzie są one rzeczywiście potrzebne.

W język nie gryzie się też Szymon Osowski, prezes Watchdog Polska.

– W całej tej historii najsmutniejsze, że to nie jest żart. Na poważnie radny miasta proponuje po prostu zabudowę lotniska blokami. Jakby to nie wyglądało, to wykończenie tego miejsca  pełnego zieleni, którym w całości jest lotnisko w Dąbiu, jest pomysłem po prostu głupim. Nie chcę wierzyć, że to samodzielny pomysł radnego, bo wygląda na jakąś ustawkę wprowadzenia do dyskusji takiego głupiego pomysłu, aby może to jednak przeprowadzić. Szczerze, to w konkurencji na najgłupszy pomysł roku 2025 w sferze politycznej Szczecina, to chyba jest wygrana.

Podobnych komentarzy w social mediach nie brakuje, trudno natomiast znaleźć osoby, które stanęłyby w obronie pomysłu zabudowy deweloperskiej na lotnisku.

Kolejna wpadka, kolejny wstyd

Nie jest to pierwszy raz, gdy radny Andrzej Radziwinowicz wprawia polityczną koalicję w zakłopotanie. Już wcześniej bywał bohaterem lokalnych sporów, rok temu nazywał klientów Fabryki Wody chamami z pustymi portfelami i prostakami sugerując, że trzeba podnieść ceny,  by ich wyeliminować z klienteli aquaparku. Jego słowa wówczas wywołały ogromny niesmak, a screen z komentarzem opublikowanym w internecie przekazywali sobie mieszkańcy miasta, także politycy Koalicji Obywatelskiej. Już wówczas w kuluarach rady miejskiej pojawiały się głosy, że KO zamiast liczyć na merytoryczny wkład swojego radnego, musi coraz częściej gasić pożary po jego wystąpieniach.

Nie bez echa przeszło również zatrudnienie radnego Andrzeja Radziwniowicza w Radzie Nadzorczej Domu Maklerskiego BOŚ Banku, którego udziałowcem jest Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Wówczas internauci wskazywali, że nowy rząd obiecywał poprawę standardów w zatrudnianiu, twierdząc, że za czasów PiS był nepotyzm i kolesiostwo, tymczasem angaż Radziwinowicza stał się modelowym przykładem, że w sferze politycznych angaży nic się nie zmieniło.

Zamiast refleksji – blokowanie krytyków

Internauci podkreślają coś jeszcze: coś, co zaburza standardy demokracji. Radny Radziwinowicz zamiast podjąć próbę wyjaśnienia sytuacji z lotniskiem, blokuje część osób w social mediach. Wśród nich znalazła się m.in. jedna z miejskich aktywistek, znana z zaangażowania w sprawy urbanistyczne. To tylko pogłębiło wrażenie, że radny nie szuka dyskusji, lecz poklasku — a gdy pojawia się krytyka, woli ją uciszyć.

Zdumiewa również fakt, że radny — aktywny w tematach przestrzennych — poddaje pod wątpliwość zasadność istnienia lotniska, mimo że od wielu lat pełni ono ważną funkcję nie tylko sportową, lecz także edukacyjną i rekreacyjną. Dyskusja o jego przyszłości wymaga wiedzy i odpowiedzialności, a nie medialnych prowokacji.

 

Popularne Artykuły