Gmina Przelewice może zostać obciążona koniecznością zwrotu ponad 645 tysięcy złotych w związku z nieprawidłowościami wykrytymi podczas postępowań przetargowych dotyczących zakupu nowych samochodów ratowniczo-gaśniczych dla jednostek OSP w Jesionowie i Lubiatowie. Sprawa wywołuje duże poruszenie, ponieważ dotyczy inwestycji mającej bezpośrednio poprawić bezpieczeństwo mieszkańców, a tymczasem może pogrążyć gminne finanse.
Nowoczesne wozy bojowe miały zwiększyć skuteczność działań prowadzonych przez Ochotnicze Straże Pożarne, szczególnie podczas pożarów, wypadków drogowych i klęsk żywiołowych. Dziś jednak inwestycja znalazła się w centrum sporu dotyczącego prawidłowości procedur administracyjnych. Sprawa wyszła na jaw po interpelacji Klubu Radnych „OK Samorząd Przelewice”, który zwrócił się do władz gminy o wyjaśnienia dotyczące wykrytych uchybień, osób odpowiedzialnych za przygotowanie postępowań oraz możliwych konsekwencji finansowych. W odpowiedzi urząd przedstawił szczegółowy opis przebiegu procedur i potwierdził wystąpienie błędów formalnych.
Największe zastrzeżenia dotyczą sposobu przygotowania dokumentacji przetargowej. Jak wynika z przedstawionych informacji, kontrola wykazała rozbieżności pomiędzy treścią ogłoszeń o zamówieniu a Specyfikacją Warunków Zamówienia, skrócenie terminów składania ofert oraz uchybienia formalne w zapisach dokumentacji. Dodatkowo końcowa wersja dokumentów nie została formalnie zatwierdzona przez radcę prawnego.
Urząd tłumaczy, że przyczyną części problemów była presja czasu związana z koniecznością dotrzymania harmonogramu dofinansowania. Dokumentacja miała być przygotowywana równolegle dla dwóch jednostek OSP, a za merytoryczne prowadzenie postępowań odpowiadał pracownik realizujący jedne z pierwszych tego typu zamówień w swojej praktyce zawodowej. Szczególnie istotny z punktu widzenia procedur zamówień publicznych wydaje się brak pełnej kontroli prawnej nad finalną wersją dokumentacji. Jak przyznał urząd, radca prawny uczestniczył jedynie na początkowym etapie prac i przekazywał wzory dokumentów z innych postępowań. Ostateczne wersje przeznaczone do publikacji nie zostały jednak formalnie podpisane ani zaakceptowane przez obsługę prawną. Według wyjaśnień miało to wynikać między innymi z nieobecności radcy prawnego pod koniec 2024 roku.
Choć nie zapadła jeszcze prawomocna decyzja nakazująca zwrot środków, gmina już zabezpieczyła pieniądze na ewentualne konsekwencje finansowe. Łączna kwota potencjalnego obciążenia wynosi dokładnie 645 556,56 zł. W przypadku OSP Jesionowo chodzi o 298 919 zł, natomiast dla OSP Lubiatowo zabezpieczono 346 637,56 zł.
Z informacji przedstawionych przez urząd wynika, że środki mają pochodzić z dodatkowych wpływów uzyskanych z dzierżawy gruntów pod farmy wiatrowe i instalacje fotowoltaiczne w obrębie Przywodzie. Oznacza to, że nawet jeśli formalne konsekwencje dotyczą projektów realizowanych przez jednostki OSP, to finansowy ciężar problemu może ostatecznie obciążyć budżet całej gminy. I finalnie za błędy urzędników zapłacą… mieszkańcy.
Nie od dziś wiadomo, że projekty współfinansowane ze środków zewnętrznych wymagają szczególnej staranności proceduralnej. Nawet pozornie drobne uchybienia formalne mogą skutkować nałożeniem tzw. korekt finansowych, czyli obowiązkiem zwrotu części dofinansowania. W praktyce instytucje kontrolujące zwracają uwagę nie tylko na sam rezultat przetargu, ale również na pełną zgodność procedur z przepisami prawa zamówień publicznych oraz zasadami konkurencyjności.
Władze gminy zapowiedziały już wdrożenie nowych mechanizmów kontrolnych. Wśród planowanych zmian mają znaleźć się obowiązkowe konsultacje prawne przy większych postępowaniach, stosowanie list kontrolnych dla dokumentacji przetargowej oraz dodatkowe szkolenia pracowników zajmujących się zamówieniami publicznymi.
Wobec pracownika odpowiedzialnego za prowadzenie postępowań przeprowadzono rozmowę dyscyplinującą. Na obecnym etapie urząd nie planuje jednak dalszych konsekwencji kadrowych, argumentując to brakiem ostatecznych rozstrzygnięć dotyczących skali i skutków wykrytych nieprawidłowości.
Cała sytuacja pokazuje, jak duże znaczenie przy realizacji inwestycji publicznych mają procedury administracyjne i nadzór formalny. W tym przypadku problem dotyczy szczególnie wrażliwego obszaru — bezpieczeństwa mieszkańców oraz funkcjonowania jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych, które w wielu miejscowościach pozostają pierwszą linią reagowania w sytuacjach zagrożenia życia i mienia.





