Terminal instalacyjny w Świnoujściu, zbudowany z myślą o obsłudze morskiej energetyki wiatrowej, doczekał się pierwszego najemcy, który wykorzysta go w pełnym zakresie. Firma Ocean Winds podpisała umowę najmu Świnoujście Offshore Terminal na potrzeby budowy farmy wiatrowej BC-Wind – pierwszego bałtyckiego projektu tego inwestora. Najem rozpoczął się na początku września 2026 roku i potrwa do końca 2027 roku, obejmując najbardziej intensywny etap prac: przygotowanie, transport i montaż fundamentów turbin wraz z tak zwanymi elementami przejściowymi, łączącymi podstawę z wieżą wiatraka.
Skala samych fundamentów robi wrażenie. Farma BC-Wind, która stanie około 23 kilometrów od polskiego wybrzeża, oprze się na 27 monopalach o średnicy dochodzącej do 10,5 metra i długości sięgającej niemal 90 metrów – to odpowiednik wysokości trzydziestopiętrowego wieżowca, tyle że w większości ukrytego pod dnem morza. Na tak przygotowanym fundamencie osadzone zostaną elementy przejściowe, wyposażone dodatkowo w platformy umożliwiające bezpieczny dostęp techników serwisowych do turbin. Cała inwestycja obejmie 26 turbin Siemens Gamesa o łącznej mocy do 390 megawatów – to potencjalnie prąd dla blisko pół miliona gospodarstw domowych rocznie.
Harmonogram prac rozłożono na dwa etapy. Instalacja monopali na dnie morskim zaplanowana jest na przełom pierwszego i drugiego kwartału 2027 roku, natomiast montaż elementów przejściowych ma się odbyć w drugiej połowie tego samego roku, z wykorzystaniem wyspecjalizowanych jednostek instalacyjnych wyposażonych w precyzyjne systemy pozycjonowania. Zanim jednak sprzęt trafi na morze, teren samego terminalu musi zostać odpowiednio przygotowany – tym zajmie się szczecińska firma Team Project, która na zlecenie Ocean Winds wykona tymczasową reprofilację placu, obejmującą wyrównanie i zagęszczenie gruntu pod operacje związane z fundamentami.
Dla samego terminalu, należącego do spółki Świnoujście Offshore Terminal i powiązanego z ORLEN Neptun, to pierwszy kontrakt na taką skalę od momentu powstania obiektu. Dyrektor zarządzający terminalem Sebastian Wionczek podkreśla, że współpraca z Ocean Winds pozwala sprawdzić gotowość infrastruktury do obsługi najbardziej wymagających etapów budowy morskich farm wiatrowych i jednocześnie zbudować kompetencje przydatne przy kolejnych projektach offshore realizowanych przez Grupę ORLEN na Bałtyku. Ze strony inwestora podobny ton wybrzmiewa w wypowiedzi dyrektora projektu BC-Wind Pete’a Geddesa, który nazywa rozpoczęcie najmu ważnym kamieniem milowym i zapowiada koncentrację na przygotowaniu terminalu do przyjęcia pierwszych fundamentów.
Projekt ma znaczenie wykraczające poza samą budowę jednej farmy. To pierwszy przypadek pełnego wykorzystania możliwości świnoujskiego terminalu, a więc też praktyczny test tego, czy polska infrastruktura portowa i lokalni podwykonawcy – jak choćby wspomniana szczecińska firma zajmująca się przygotowaniem terenu – są w stanie obsłużyć logistykę na poziomie wymaganym przez duże, międzynarodowe projekty offshore wind. Dla rozwijającej się dopiero w Polsce branży morskiej energetyki wiatrowej doświadczenia zdobyte przy BC-Wind mogą okazać się równie cenne jak same megawaty, które farma ostatecznie dostarczy do sieci.
Cała ta historia pokazuje wyraźnie, jak dużo zależy dziś od inwestycji portowych na Pomorzu Zachodnim. Gdyby terminal w Świnoujściu nie powstał wcześniej jako obiekt zaprojektowany specjalnie pod obsługę offshore wind, projekt taki jak BC-Wind musiałby szukać zaplecza logistycznego za granicą, co oznaczałoby dłuższe trasy transportowe, wyższe koszty i mniej korzyści zostających w kraju. Zamiast tego monopale i elementy przejściowe będą przygotowywane i ładowane na jednostki instalacyjne kilkadziesiąt kilometrów od miejsca, w którym staną turbiny – a przy okazji zlecenia trafiają do lokalnych firm, jak choćby wspomniana spółka Team Project spod Szczecina.
Region zyskuje więc coś więcej niż jednorazowy kontrakt. Świnoujście i szerzej całe Pomorze Zachodnie, z bliskością głębokiej wody, rozwiniętym zapleczem stoczniowym i portowym oraz rosnącą liczbą projektów offshore na Bałtyku, ma szansę stać się trwałym centrum logistycznym dla całej krajowej branży morskiej energetyki wiatrowej. Każdy kolejny etap – od BC-Wind po przyszłe projekty Grupy ORLEN drugiej fazy offshore – to okazja, by zamienić infrastrukturę portową zbudowaną pod jedną inwestycję w stały, powtarzalny biznes dla regionu, zamiast pozwolić, by korzyści z polskiego wybrzeża trafiały głównie do zagranicznych terminali i podwykonawców.





