czwartek, 10 września, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Rząd chłodzi entuzjazm podatku na Kościoły. Chodzi o miliardy złotych

Pomysł, by podatnicy mogli przekazywać 2 proc. swojego podatku dochodowego na wybrany Kościół lub związek wyznaniowy, może okazać się dla budżetu państwa droższy niż obecnie funkcjonujący Fundusz Kościelny. Taką ocenę przedstawił rząd w odpowiedzi na sejmowe zapytanie, a eksperci mówią wprost o politycznym impasie wokół całej sprawy.

Jak informuje serwis money.pl, w maju sejmowa komisja do spraw petycji zwróciła się do premiera z prośbą o szczegółową analizę skutków wprowadzenia takiego mechanizmu odpisu podatkowego, a także o informację na temat postępów prac zespołu zajmującego się reformą Funduszu Kościelnego, powołanego przez Donalda Tuska na początku 2024 roku. Odpowiedź, którą w lipcu podpisał wiceminister obrony narodowej Paweł Bejda, nie pozostawia złudzeń – wprowadzenie 2-procentowego odpisu z dużym prawdopodobieństwem obciążyłoby budżet bardziej niż obecne wydatki na Fundusz Kościelny, które w tym roku zaplanowano na poziomie ponad 272,5 mln zł.

Rząd przedstawił konkretne wyliczenia. Przy tegorocznych wpływach z PIT sięgających około 200 mld zł, gdyby połowa podatników zdecydowała się przekazać część swojego podatku na rzecz związków wyznaniowych, budżet mógłby stracić nawet 2 mld zł. Nawet przy bardziej ostrożnym scenariuszu – udziale jednej czwartej podatników – ubytek sięgnąłby około 1 mld zł.

Jak zaznaczono w piśmie do marszałka Sejmu, żaden z czterech przeanalizowanych dotąd wariantów reformy nie zyskał akceptacji Ministerstwa Finansów, które wskazuje na bieżącą sytuację budżetową jako główną przeszkodę. Resort informuje jednocześnie, że trwają rozmowy z przedstawicielami Kościołów i innych wspólnot religijnych, mające doprowadzić do rozwiązania uwzględniającego zarówno interes państwa, jak i specyfikę poszczególnych związków wyznaniowych. Ze swojej strony Konferencja Episkopatu Polski przekazała, że jak dotąd nie otrzymała ze strony rządu żadnej konkretnej propozycji dotyczącej likwidacji czy zastąpienia obecnego systemu finansowania.

Eksperci: nikomu nie zależy na realnej zmianie

Dr hab. Maksymilian Stanulewicz z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, specjalizujący się w prawie wyznaniowym, ocenia sytuację jednoznacznie – żadnej ze stron nie zależy dziś na ostatecznym rozwiązaniu kwestii Funduszu Kościelnego. Jego zdaniem przy scenariuszu odpisu na poziomie 25–30 proc. uprawnionych, państwo mogłoby stracić od miliarda do nawet trzech miliardów złotych, co czyni to rozwiązanie po prostu nieopłacalnym z punktu widzenia finansów publicznych.

Ekspert zwraca też uwagę, że model odpisowy nie byłby korzystny również dla mniejszych wspólnot religijnych. Kościoły reformowane – wśród nich wymienia metodystów, ewangelików augsburskich, polskokatolików czy starokatolików mariawitów – utrzymują wiele zabytkowych obiektów przy jednocześnie znacznie mniejszej niż przed wojną liczbie wiernych. Bez wsparcia ze strony państwa ich funkcjonowanie byłoby jeszcze trudniejsze.

Zdaniem Stanulewicza obecny stan prawny, pozbawiony jasnych regulacji dotyczących opodatkowania związków wyznaniowych, w praktyce odpowiada wszystkim zainteresowanym stronom. Rząd może wciąż traktować temat likwidacji funduszu jako element szerszej narracji o laicyzacji i modernizacji państwa, jednocześnie nie podejmując konkretnych kroków. Istotny jest też kalendarz polityczny – za półtora roku odbędą się wybory parlamentarne, a Kościół katolicki pozostaje jednym z ważniejszych podmiotów opiniotwórczych w kraju, zdolnym wpływać na decyzje części elektoratu.

Fundusz Kościelny funkcjonuje od 1950 roku i pierwotnie miał być formą rekompensaty za nieruchomości ziemskie przejęte wówczas przez państwo od Kościołów i związków wyznaniowych. Zgodnie z pierwotnym zamysłem dochody z majątku utworzonego z tych nieruchomości miały być dzielone proporcjonalnie do skali odebranych dóbr. Dziś aż 95 proc. środków funduszu przeznaczanych jest na składki na ubezpieczenia społeczne duchownych, a z rozwiązania korzystają wszystkie legalnie działające w Polsce związki wyznaniowe – również te, które w 1950 roku w ogóle nie prowadziły działalności na terenie kraju i nie utraciły żadnego majątku.

Jak wynika z ustaleń Najwyższej Izby Kontroli, w latach 2021–2023 Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wydało z Funduszu Kościelnego łącznie ponad 618 mln zł. Zdecydowana większość tej kwoty – ponad 585 mln zł – trafiła na składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne duchownych. Niemal 31,7 mln zł przeznaczono na konserwację i remonty zabytkowych obiektów sakralnych, a niespełna 1,5 mln zł na wsparcie kościelnej działalności charytatywnej.

Popularne Artykuły