poniedziałek, 19 stycznia, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Pyrzyce w niechcianym świetle. „Pyrzyczanki” w pornograficznym filmie

Wizerunek miasta buduje się latami, czasem dekadami – ale zniszczyć go może jeden film. Zwłaszcza taki, który trafia nie na festiwale filmowe, lecz na popularne strony z treściami erotycznymi. Pyrzyce dołączyły właśnie do niechlubnej listy zachodniopomorskich miejscowości, w których w przestrzeni publicznej nakręcono amatorski film porno. I to nie byle gdzie – w pobliżu jednej z najbardziej rozpoznawalnych rzeźb w mieście, „Pyrzyczanki”.

Zaczyna się niewinnie, od scen spaceru pod legendarnymi „Pyrzyczankami”, później sceny z prymitywnymi dialogami przenoszą się w pobliże ulicy Lipiańskiej. Kolejne sceny to już nieprzyzwoite treści. Tak przebiega scenariusz amatorskiego filmu dla dorosłych, który upubliczniany jest w sieci. To nie przedstawia Pyrzyc w dobrym świetle.

Przypomnijmy: „Pyrzyczanki” to rzeźba autorstwa Sławomira Lewińskiego z lat 70., stojąca w parku im. Mariana Matysiaka, to dla mieszkańców nie tylko element krajobrazu, ale symbol. Przedstawia tańczące dziewczęta – przez lata dzieci bawiły się wokół niej, dorośli siadali na ławkach w cieniu, a turyści robili zdjęcia. Teraz stała się nieświadomym tłem produkcji, która narusza granice dobrego smaku i narusza również przestrzeń wspólną.

To nie odosobniony przypadek. Wcześniej podobne nagrania pojawiły się w Szczecinie – m.in. na Jasnych Błoniach – oraz w Kołobrzegu, gdzie znane lokacje stały się sceną dla intymnych scen. Wspólny mianownik? Brak poszanowania dla przestrzeni publicznej, chęć szybkiego zysku z kontrowersyjnego contentu oraz brak odpowiednich regulacji i kontroli ze strony władz.

W przypadku Pyrzyc problem staje się jeszcze bardziej dotkliwy. To niewielkie miasto, które nieczęsto gości na nagłówkach ogólnopolskich mediów. Teraz, niestety, zostało zauważone z powodów, które nie przynoszą chluby. Z jednej strony trudno dostrzec zabiegi mające na celu promocję dziedzictwa, historii, piękna regionu – z drugiej anonimowi twórcy amatorskich nagrań burzą ten i tak słaby obraz w kilka minut.

Czy można coś z tym zrobić? Tak. Po pierwsze – potrzebne są jasne regulacje dotyczące wykorzystania przestrzeni publicznej do wszelkiego rodzaju nagrań, nie tylko komercyjnych. Po drugie – świadomość mieszkańców i samorządów musi wzrosnąć: to, co dziś wydaje się „tylko filmikiem w Internecie”, jutro może wpłynąć na reputację całej miejscowości. I wreszcie – potrzebna jest reakcja.

Pyrzyce zasługują na lepsze historie niż tandetny film dla dorosłych. Bo wizerunek miasta to nie tylko folder promocyjny – to także to, co o nim znajdziemy w Google. Dzisiaj – niestety – zbyt często są to rzeczy, których nie chcielibyśmy oglądać ani kojarzyć z własnym miastem.

„Szczecin to nowe Hollywood”? Wzięli to zbyt dosłownie – i nakręcili porno na Jasnych Błoniach

 

Popularne Artykuły