Z najnowszych danych, do których dotarła „Rzeczpospolita”, wynika, że tylko w 2025 roku w Polsce doszło już do ponad tysiąca wypadków z udziałem osób poruszających się na hulajnogach elektrycznych. Zginęło w nich dziesięć osób, a kilkaset zostało rannych.
W ciągu dwóch ostatnich lat liczba takich zdarzeń wzrosła aż o 117 procent. Choć rok jeszcze się nie zakończył, statystyki już teraz są alarmujące – 1056 wypadków i coraz więcej ofiar.
Najwięcej wypadków z udziałem hulajnóg elektrycznych odnotowuje się w dużych miastach, gdzie pojazdy te stały się popularnym środkiem transportu. Do najczęstszych przyczyn zdarzeń należą nadmierna prędkość, brak zachowania ostrożności oraz nieustąpienie pierwszeństwa. Problemem są także złe nawyki użytkowników, którzy często poruszają się po chodnikach lub między samochodami, nie zawsze posiadając odpowiednie umiejętności.
Szczególnie niepokojący jest wzrost liczby wypadków z udziałem dzieci. W 2025 roku ponad jedna trzecia wszystkich zdarzeń dotyczyła najmłodszych w wieku od 7 do 14 lat. Dwa lata temu takich wypadków było kilkakrotnie mniej. Wiele z nich kończy się poważnymi obrażeniami, a część spowodowana jest brakiem kasków oraz nieprzestrzeganiem zasad ruchu drogowego.
W wielu krajach Europy hulajnogi elektryczne poddano już surowym regulacjom – wprowadzono limity prędkości, obowiązek rejestracji lub całkowity zakaz poruszania się nimi w centrach miast. Eksperci podkreślają, że podobne rozwiązania powinny zostać wdrożone także w Polsce, zanim liczba wypadków wzrośnie jeszcze bardziej.





