sobota, 15 sierpnia, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Półśrodki zamiast inwestycji – czy Pyrzyce zmarnują potencjał basenu?

W Pyrzycach szykuje się inwestycja za blisko 20 milionów złotych, która ma przebudować krytą pływalnię „Delfinek”. Problem w tym, że już na pierwszy rzut oka widać, iż obiekt w tej formie prawdopodobnie nie spełni swojej roli – będzie służył głównie nauce pływania dzieci, a jego wymiary i ograniczona liczba torów uniemożliwią swobodne pływanie dorosłych, organizację zawodów czy atrakcyjne wykorzystanie przez szerszą społeczność.

Po wielu latach oczekiwań w Pyrzycach ogłoszono przetarg na rozbudowę i modernizację krytej pływalni typu „Delfinek” przy Szkole Podstawowej im. Janusza Korczaka. Projekt obejmuje nowoczesną nieckę basenową o wymiarach 16,67 × 8,5 m i głębokości od 0,9 do 1,35 m z czterema torami do nauki pływania, wyposażoną w atrakcje wodne, takie jak fontanny i dysze do masażu. Planowana jest także budowa strefy odnowy biologicznej, nowego zaplecza sanitarno-szatniowego i technicznego, modernizacja sali gimnastycznej, zagospodarowanie terenu z placem zabaw oraz przebudowa drogi wewnętrznej prowadzącej na parking.

Do przetargu zgłosił się tylko jeden oferent – firma Budowlane Ciroko Sp. z o.o. ze Szczecina, która zaproponowała kwotę 19 662 219,43 zł przy 72 miesiącach gwarancji. Gmina zakładała wydatki na poziomie 19 milionów złotych brutto, co oznacza, że projekt w praktyce przekracza pierwotne założenia finansowe. Ale to nie przekroczenie budżetu na inwestycję może być największym problemem, ale funkcjonalność.

Z punktu widzenia uczniów i podstawowego nauczania pływania inwestycja jest bez wątpienia potrzebna. Uczniowie zyskają komfortowe warunki do nauki i rozwijania umiejętności, a sama infrastruktura podniesie standard edukacyjny szkoły. Jednak analiza skali i możliwości obiektu rodzi pytania o jego długoterminową użyteczność oraz zwrot inwestycji dla całej społeczności.

Basen – skarbonka bez dna?

Podobne niecki w wielu gminach stają się wyzwaniem finansowym. Koszty utrzymania obiektu o powierzchni i wyposażeniu planowanym w Pyrzycach mogą być znaczne. Jednocześnie ograniczenia wynikające z przepisów bezpieczeństwa znacząco ograniczają liczbę użytkowników w tym samym czasie. W praktyce na porównywalnych basenach przebywać może maksymalnie około 30 osób. Przy planowanej wielkości niecki trudno mówić o swobodnym pływaniu – teoretycznie można wyznaczyć pięć torów, ale efektywne korzystanie z nich wymaga minimalnej liczby osób.

W praktyce oznacza to, że obiekt będzie funkcjonował głównie jako miejsce nauki pływania, a nie jako pływalnia rekreacyjna czy sportowa. Organizacja zawodów jest w tym układzie niemożliwa – do tego potrzebna jest pływalnia o długości minimum 25 metrów, najlepiej 50 metrów, z odpowiednią liczbą torów.

Modernizacja Delfinka jest projektem skoncentrowanym na edukacji dzieci i młodzieży, a w tym zakresie spełni swoje zadanie. Nie rozwiązuje jednak problemu braku infrastruktury pływackiej dla dorosłych, osób starszych czy sportowców amatorów i zawodowych. Obiekt nie będzie w stanie przyciągnąć turystyki sportowej ani umożliwić organizacji większych zawodów czy imprez pływackich, które mogłyby generować dodatkowe przychody dla gminy.

W tym kontekście pytanie, które się nasuwa, brzmi: czy Pyrzyce stać na półśrodki, czy powinni myśleć o inwestycji, która przyniesie realne korzyści szerszej grupie mieszkańców i stanie się wizytówką gminy? Wariant minimalistyczny, choć tańszy, w praktyce ogranicza funkcjonalność basenu i jego potencjał ekonomiczny.

Już w lutym pytaliśmy władze Pyrzyc o to, czy gmina ma przygotowany biznesplan do funkcjonowania obiektu i posiada wiedzę, czy basen będzie rentowny, czy może będzie się to wiązało z corocznym dofinansowaniem z budżetu gminy?

Modernizacja pływalni powstała z myślą o poprawie jakości życia mieszkańców gminy Pyrzyce oraz całego powiatu. W godzinach pracy szkoły na pływalni będą odbywały się wyłącznie zajęcia z nauki pływania w ramach programu szkolnego. W godzinach popołudniowych pływalnia oraz strefa odnowy biologicznej przeznaczone będą dla mieszkańców gminy oraz powiatu – odpowiedziała nam wówczas burmistrz, Marzena Podzińska.

Odpowiedź wymijająca, dyplomatyczna i… zero słowa o biznesplanie.

Tymczasem modernizacja basenu w obecnej formule odpowiada potrzebom szkolnym, ale pozostawia niewykorzystany potencjał sportowo-rekreacyjny gminy. Pyrzyce nie tylko nie mają szans na rywalizację z dużymi ośrodkami, takimi jak Laguna w Gryfinie czy Fabryka Wody lub Floating Arena w Szczecinie. W tym basenie będzie można co najwyżej pochlapać się rekreacyjnie, ale na solidne pływanie, treningi czy organizację zawodów nie ma co liczyć. Inwestycja będzie kosztowała blisko 20 milionów złotych i nadal trzeba będzie wyjeżdżać do innych miast, by pływać na basenie sportowym.

 

Przełom w sprawie basenu? Po wielu latach obietnic jest przetarg

Popularne Artykuły