środa, 11 marca, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Polskie gospodarstwa bez następców? Coraz więcej rolników nie ma komu przekazać ziemi

Polskie rolnictwo stoi dziś przed jednym z najpoważniejszych wyzwań od lat. Coraz więcej gospodarstw nie ma następców, którzy chcieliby przejąć rodzinny dorobek i kontynuować produkcję rolną. Problem przestaje być pojedynczym przypadkiem, a zaczyna mieć charakter systemowy – z konsekwencjami nie tylko dla samych rolników, ale także dla rynku żywności i przyszłości obszarów wiejskich. Z sondażu serwisu Farmer.pl wynika, że blisko 54 proc. respondentów nie ma komu przekazać gospodarstwa, co oznaczałoby nawet ok. 699 tys. gospodarstw bez kontynuacji.

Z badań branżowych wynika, że ponad połowa gospodarstw w Polsce nie ma dziś naturalnej kontynuacji w kolejnym pokoleniu. W praktyce oznacza to setki tysięcy gospodarstw, które w perspektywie najbliższych lat mogą zakończyć działalność lub zostać przejęte przez większe podmioty.

Jednym z głównych powodów jest ekonomia. W wielu przypadkach dochody z produkcji rolnej nie gwarantują stabilnego utrzymania, szczególnie gdy gospodarstwo ma niewielki areał. Przy rosnących kosztach produkcji, zmiennych cenach skupu i konieczności inwestowania w nowoczesny sprzęt młodzi ludzie często wybierają bardziej przewidywalne ścieżki zawodowe poza rolnictwem.

Zmienia się także styl życia i oczekiwania młodego pokolenia. Praca na roli oznacza dużą odpowiedzialność, brak stałych godzin pracy i uzależnienie od warunków pogodowych oraz sytuacji rynkowej. W porównaniu z ofertą rynku pracy w miastach, dla wielu młodych osób jest to wybór obarczony zbyt dużym ryzykiem.

Problem skali i konkurencyjności

Polskie rolnictwo wciąż opiera się w dużej mierze na gospodarstwach o stosunkowo niewielkiej powierzchni. Średni areał w kraju jest znacznie mniejszy niż w wielu państwach konkurujących na rynku europejskim i światowym. W praktyce oznacza to trudności w osiąganiu odpowiedniej rentowności oraz ograniczone możliwości inwestowania w rozwój.

W efekcie część gospodarstw funkcjonuje na granicy opłacalności, a młodsze pokolenie nie widzi w nich realnej perspektywy zawodowej. Coraz częściej pojawia się przekonanie, że bez powiększania areału lub dodatkowych źródeł dochodu utrzymanie się wyłącznie z produkcji rolnej będzie coraz trudniejsze.

Brak następców to nie tylko problem pojedynczych rodzin. W dłuższej perspektywie może on doprowadzić do zmian w strukturze własności ziemi, ograniczenia liczby gospodarstw rodzinnych i dalszej koncentracji produkcji. Pojawia się także pytanie o bezpieczeństwo żywnościowe kraju oraz o to, kto w przyszłości będzie odpowiadał za lokalną produkcję żywności.

Eksperci coraz częściej wskazują, że przyszłość rolnictwa będzie zależała od jego zdolności do modernizacji, dywersyfikacji dochodów oraz stworzenia warunków, w których młodzi ludzie zobaczą w nim realną szansę na stabilne życie. Bez tego proces odchodzenia kolejnych pokoleń od pracy na roli może się tylko pogłębiać.

Dziś polskie rolnictwo stoi więc przed wyborem: albo dostosuje się do nowych realiów ekonomicznych i społecznych, albo będzie stopniowo tracić swój rodzinny charakter, który przez dekady stanowił jego fundament.

Popularne Artykuły