W kalendarzu jest wiele dat, które łatwo odhaczyć: spotkanie, termin, rachunek do zapłacenia. 8 marca coraz częściej przestaje być jednak tylko dniem tulipanów i czekoladek. Dla wielu kobiet staje się symboliczną pauzą. Krótkim momentem zatrzymania, w którym można zadać sobie proste pytanie: kiedy ostatnio zrobiłam coś wyłącznie dla siebie?
Codzienny self-care nie zaczyna się w luksusowym spa. Zaczyna się w zwykłej łazience, przy kubku herbaty, świecy zapalonej wieczorem i kilku minutach spokoju. Czasem to długa kąpiel, czasem maseczka na twarz, a czasem zwyczajnie moment bez telefonu i bez pośpiechu. Małe rytuały mają zaskakującą moc – potrafią przywrócić równowagę po intensywnym tygodniu pracy, opiece nad dziećmi czy codziennym biegu między obowiązkami.
– Coraz częściej widzę, że kobiety zaczynają traktować dbanie o siebie nie jak luksus, ale jak coś absolutnie podstawowego – mówi Aleksandra Frydrych-Jankowska, specjalistka w zakresie stylizacji rzęs, brwi i makijażu. – To nie jest próżność. To forma troski o siebie, o swój komfort i samopoczucie.
Domowe rytuały pielęgnacyjne są ważne, ale wiele kobiet odkrywa też inną formę self-care: oddanie się w ręce profesjonalisty. Nie chodzi wyłącznie o efekt wizualny. To także chwila, w której ktoś inny przejmuje kontrolę nad tempem dnia.
– Kiedy klientka przychodzi na stylizację rzęs czy brwi, często mówi: „to moja godzina tylko dla mnie”. I rzeczywiście tak to wygląda – opowiada Aleksandra Frydrych-Jankowska. – Wyciszona przestrzeń, spokojna rozmowa albo cisza. A na koniec spojrzenie w lustro, które często wywołuje uśmiech.
Profesjonalna stylizacja rzęs czy brwi działa trochę jak dobrze skrojony detal w garderobie. Niby niewielki element, ale potrafi zmienić całość. Podkreśla spojrzenie, porządkuje rysy twarzy, dodaje świeżości. Makijaż wykonany przez specjalistę również ma w sobie coś więcej niż tylko kosmetykę bywa momentem symbolicznego „resetu”, szczególnie gdy kobieta chce poczuć się wyjątkowo przed ważnym wydarzeniem albo po prostu dla samej siebie.
– Najważniejsze jest to, żeby kobieta patrząc w lustro widziała siebie i czuła się dobrze we własnej skórze – podkreśla Frydrych-Jankowska. – Czasem wystarczy subtelnie podkreślone spojrzenie, dobrze dobrany kształt brwi czy delikatny makijaż, żeby poczuć przypływ pewności siebie.
Dzień Kobiet może więc być czymś więcej niż gestem z kwiatkiem w dłoni. Może być przypomnieniem, że troska o siebie nie jest egoizmem. Jest inwestycją w dobre samopoczucie, energię i równowagę.
A czasem zaczyna się bardzo prosto: od maseczki na twarz, spokojnego wieczoru… albo wizyty, po której spojrzenie w lustro mówi jedno: to był dobry moment dla mnie.
Makijażystka/Stylistka brwi i rzęs
Ul. Hrubieszowska 21a, Szczecin
Telefon: 660 263 646
Mail: frydrychola.makeup@gmail.com





