Międzyzdroje od lat są symbolem nadmorskiej elegancji. To miasto, które przyciąga turystów nie tylko plażą i promenadą, ale też atmosferą kurortu z prawdziwego zdarzenia. Jak się okazuje – również cenami, które coraz częściej dorównują tym z największych polskich metropolii.
Z najnowszego raportu o cenach kawy w polskich kawiarniach wynika, że to właśnie Międzyzdroje – obok Zakopanego – należą do najdroższych miejsc w kraju, jeśli chodzi o filiżankę tego popularnego napoju. Za espresso trzeba tu zapłacić średnio 11–12 zł, a za cappuccino czy latte nawet 17–18 zł. Dla porównania – w Krośnie, Kutnie czy Zabrzu te same napoje kosztują odpowiednio 6 i 10 zł.
Skąd takie różnice? Po części to efekt sezonowości i turystycznego charakteru miasta. W sezonie letnim ceny w kurortach rosną wraz z liczbą odwiedzających. Ale nawet jesienią czy zimą, gdy ruch jest mniejszy, lokalne kawiarnie trzymają poziom – zarówno jakości, jak i cen.
Nie sposób jednak odmówić Międzyzdrojom uroku. Kawa wypita na deptaku, z widokiem na Bałtyk, smakuje inaczej. Być może to właśnie ten klimat – morze, szum fal, zapach świeżego powietrza – sprawia, że wielu gości akceptuje wyższy rachunek z uśmiechem.
Warto przy tym zauważyć, że ceny kawy rosną w całym kraju. W ciągu ostatnich trzech lat espresso zdrożało średnio o 18,5%, cappuccino o 20,5%, a latte aż o 22%. Powody są różne: inflacja, wyższe koszty pracy, transportu i surowców.
Międzyzdroje nie są więc wyjątkiem, choć zdecydowanie należą do miejsc, gdzie kawa staje się małym luksusem. Ale może właśnie o to chodzi? O moment przyjemności, o chwilę spokoju w pięknym miejscu – nawet jeśli filiżanka kosztuje nieco więcej niż gdzie indziej.





