środa, 18 lutego, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Lasy Państwowe czy prywatne? Z naszego wspólnego majątku opłacano pielgrzymki leśników czy koncerty kolędowe

Od ponad 30 lat obowiązują przepisy, które sprawiają, że Lasy Państwowe – choć zarządzają majątkiem należącym do Skarbu Państwa – w praktyce działają niemal jak prywatna firma. Dysponują gigantycznymi przychodami, zatrzymują zyski i wydają je według własnych decyzji, a kontrola nad tym procesem jest iluzoryczna. Najnowszy raport NIK pokazuje, że system ten nie tylko rodzi pytania o gospodarność, ale i o przejrzystość wydatkowania publicznych pieniędzy.

Według NIK, w latach 2020–2023 Lasy Państwowe osiągały roczne zyski od niemal 0,5 mld zł do blisko 1 mld zł, mimo stwierdzonych nieprawidłowości i czynników, które łącznie uszczupliły wynik finansowy o ponad 1,7 mld zł. Zyski rosły pomimo gwałtownego wzrostu kosztów działalności – głównie usług leśnych i wynagrodzeń – a jednocześnie pieniądze na kontach LP przybywały w błyskawicznym tempie: z 2,9 mld zł w 2020 r. do 8,4 mld zł w 2023 r.

NIK wykazała, że kluczową rolę odgrywa tu fundusz leśny, na który nadleśnictwa co roku odprowadzają część przychodów ze sprzedaży drewna. Z założenia miał on wyrównywać szanse między jednostkami o różnych warunkach przyrodniczych, tymczasem stał się narzędziem centralnego transferu pieniędzy. W latach 2020–2023 jego wartość wzrosła z 812 mln zł do ponad 3,2 mld zł. Część środków wydano na działania niezgodne z ustawą o lasach: finansowanie festynów, konkursów czy akcji promocyjnych za dziesiątki milionów złotych. Z tego samego funduszu opłacano m.in. reklamy w tygodnikach „Do Rzeczy” i „Sieci”, pielgrzymki leśników czy koncerty kolędowe.

Jednocześnie Lasy Państwowe, powołane do ochrony i zrównoważonej gospodarki leśnej, intensywnie zwiększały pozyskanie drewna. W latach 2020–2023 sprzedaż surowca stanowiła niemal 90% ich przychodów, które wzrosły z 7,5 mld zł do 13,5 mld zł. To rekordowe wyniki, okupione jednak coraz większą presją na lasy i ryzykiem naruszenia nadrzędnych celów ustawy o lasach – ochrony zasobów przyrody.

Kontrolerzy wskazują także na wydatki niepowiązane z gospodarką leśną: zakup za miliony udziałów w spółce IT, próby nabycia zespołu pałacowo-parkowego czy finansowanie inwestycji drogowych bez wykazania ich związku z gospodarką leśną. Szczególnie bulwersujące są koszty promocji – Centrum Informacyjne Lasów Państwowych w latach 2020–2023 zwiększyło swoje wydatki aż o 331%, a ich efektem nie była poprawa wizerunku, lecz jego dalsze pogorszenie.

Na tle innych krajów UE uwagę zwracają również wynagrodzenia. Przeciętne pensje w LP wzrosły w tym okresie o 39% i osiągnęły poziom 10,9 tys. zł brutto – o połowę wyższy niż średnia w gospodarce narodowej. Lasy Państwowe zatrudniają około 26 tys. osób, z czego blisko 18 tys. to pracownicy Służby Leśnej. Oprócz standardowych umów NIK ujawniła też dodatkowe kontrakty dla pracowników oraz zewnętrzne umowy doradcze, których zasadność budzi poważne wątpliwości.

Najwyższa Izba Kontroli podsumowała jasno: obecny model funkcjonowania Lasów Państwowych, oparty na przepisach sprzed ponad trzech dekad, nie zapewnia przejrzystości i efektywnej kontroli. Dyrektor Generalny ma ogromną swobodę w podejmowaniu decyzji, a państwo – choć formalnie właściciel lasów – ma ograniczone narzędzia nadzoru i niewielki udział w zyskach z ich eksploatacji.

Popularne Artykuły