Na kilka dni nad Polską pojawi się zjawisko, które dla wielu miłośników astronomii ma rangę wydarzenia sezonu. Kometa C/2025 R3 PANSTARRS zbliża się do Słońca, osiągając swoje peryhelium 19 kwietnia. To moment graniczny – zarówno dla jej jasności, jak i… przetrwania.
Obiekt został odkryty jesienią 2025 roku przez hawajski system obserwacyjny Pan-STARRS. Już pierwsze analizy wskazywały, że porusza się po bardzo wydłużonej orbicie, co oznacza, że przez większość czasu pozostaje daleko od Słońca, by na krótko zbliżyć się do niego i gwałtownie zwiększyć aktywność.
Najlepsze warunki do obserwacji przypadają na najbliższe poranki, poczynając od 13 kwietnia – szczególnie tuż przed świtem. Każdy kolejny dzień oznacza pogarszającą się widoczność, ponieważ kometa zbliża się do Słońca i coraz szybciej ginie w jego blasku.
Paradoksalnie jednak właśnie wtedy może dojść do zjawiska, które znacząco zwiększy jej jasność. Chodzi o tzw. efekt rozpraszania światła w przód – sytuację, w której pył w warkoczu komety kieruje światło słoneczne bezpośrednio w stronę obserwatorów na Ziemi. W praktyce oznacza to, że obiekt może stać się wielokrotnie jaśniejszy, niż wynikałoby z prognoz. Problem polega na tym, że jednocześnie będzie znajdował się bardzo nisko nad horyzontem, w trudnych warunkach obserwacyjnych.
Gdzie i kiedy patrzeć?
Kluczowe znaczenie ma kierunek – komety należy szukać nisko nad wschodnim i północno-wschodnim horyzontem. Najlepszy moment to około dwie godziny przed wschodem Słońca, kiedy niebo jest jeszcze wystarczająco ciemne, a jednocześnie obiekt znajduje się już nad linią horyzontu.
Warunki lokalne będą decydujące. Każde sztuczne oświetlenie, zabudowa czy drzewa mogą skutecznie uniemożliwić obserwację. Dlatego najlepiej wybrać otwartą przestrzeń – pola, wzgórza lub nadmorskie odcinki z odsłoniętym widokiem.
Najlepsze rezultaty zapewni teleskop, który pozwoli dostrzec strukturę warkocza i szczegóły jądra komety. Jednak już podstawowa lornetka umożliwi zobaczenie rozmytej, jasnej plamy z wyraźnym ogonem. W sprzyjających warunkach – zwłaszcza w najbliższych dniach – możliwe będzie także uchwycenie komety aparatem w smartfonie, pod warunkiem użycia statywu i trybu nocnego.
Dobra wiadomość dla obserwatorów: faza Księżyca nie powinna znacząco utrudnić obserwacji. To oznacza, że jeśli pogoda dopisze, warunki do śledzenia zjawiska będą wyjątkowo korzystne.





