wtorek, 19 maja, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Jedyne takie miejsce w Polsce zostało zamknięte z powodu hałasu! Przyszłość motorsportu rysuje się w czarnych barwach

Decyzja zapadła nagle, choć jej fundamenty budowano od lat. 14 kwietnia 2026 roku Główny Inspektorat Ochrony Środowiska podtrzymał wcześniejsze rozstrzygnięcie i zamknął Tor Poznań – najważniejszy obiekt motorsportowy w kraju. Oficjalny powód: przekroczenie norm hałasu. W praktyce – wydarzenie, które może zmienić krajobraz polskiej motoryzacji. Ta decyzja uderzy również w fanów motoryzacji z Pomorza Zachodniego, którzy często pojawiali się na poznańskim obiekcie.

Tor działający od końca lat 70. był jedynym w Polsce obiektem z homologacją FIA, umożliwiającym organizację profesjonalnych wyścigów samochodowych i motocyklowych . To tutaj odbywały się mistrzostwa Polski, szkolenia kierowców, track day’e i wydarzenia dla amatorów. Dla wielu – także z Pomorza Zachodniego – był miejscem, gdzie pasja mogła być realizowana w kontrolowanych, bezpiecznych warunkach.

Dziś bramy toru pozostają zamknięte.

Sednem sporu są normy hałasu. W rejonie toru obowiązuje limit 55 decybeli, a na części okolicznych ulic – nawet 50 decybeli . To poziom porównywalny z cichą rozmową. W warunkach sportów motorowych – praktycznie nieosiągalny. Pomiary prowadzone od lat wykazywały przekroczenia. Skargi mieszkańców Przeźmierowa, rozwój zabudowy wokół toru i decyzja władz miasta sprzed kilkunastu lat stworzyły konflikt, który był tylko kwestią czasu. W 2023 roku Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska nakazał zamknięcie obiektu, ale odwołanie pozwoliło na jego dalsze funkcjonowanie. Do teraz.

GIOŚ nie pozostawił złudzeń – decyzja została podtrzymana, a działalność toru wstrzymana niemal natychmiast.

Nie tylko wyścigi

Zamknięcie toru to nie tylko problem dla zawodników. To również uderzenie w system szkolenia kierowców. Na obiekcie odbywały się kursy doskonalenia techniki jazdy, treningi dla służb, wydarzenia edukacyjne.

– To miejsce, gdzie kierowcy mogli uczyć się panowania nad pojazdem w bezpiecznych warunkach – podkreślają przedstawiciele środowiska.

Paradoks polega na tym, że przez lata apelowano: „jeśli chcesz się sprawdzić – jedź na tor”. Dziś ten tor znika z mapy.

Skutki decyzji są natychmiastowe. Odwołano wszystkie zawody, w tym mistrzostwa Polski. Kalendarze serii wyścigowych wymagają przebudowy, a część z nich może zostać przeniesiona za granicę. Polska – przynajmniej na razie – traci jedyny obiekt zdolny do organizacji wyścigów najwyższej rangi. Dla amatorów oznacza to jeszcze większy problem. Brak legalnej przestrzeni do jazdy może przenieść aktywność na drogi publiczne – co podkreślają organizatorzy wydarzeń motoryzacyjnych .

Konflikt, który narastał latami

Sprawa Toru Poznań nie jest odosobniona. To klasyczny konflikt między rozwojem urbanistycznym a istniejącą infrastrukturą. Tor powstał na obrzeżach miasta, w zupełnie innych realiach. Z czasem miasto „dogoniło” obiekt – pojawiły się nowe osiedla, a wraz z nimi mieszkańcy oczekujący ciszy.

Problem w tym, że infrastruktura motorsportowa z definicji generuje hałas. Próby jego ograniczenia – ekrany, regulaminy, zmiany organizacyjne – okazały się niewystarczające. Automobilklub Wielkopolski zapowiada dalsze kroki prawne, w tym skargę kasacyjną do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego oraz wniosek o wstrzymanie wykonania decyzji . Na razie jednak tor pozostaje zamknięty.

To nie tylko lokalna sprawa Poznania. To sygnał dla całego kraju. Jeśli jedyny tor z homologacją może zostać wyłączony z powodu norm, których nie da się spełnić, pytanie nie brzmi już „co z Tor Poznań?”, ale „czy w Polsce jest jeszcze miejsce dla motorsportu?”. Dla wielu kierowców z Pomorza Zachodniego ta sytuacja jest równie bolesna. Właśnie tam – na poznańskim asfalcie – kończyła się droga, a zaczynała pasja.

Popularne Artykuły