wtorek, 17 lutego, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Gmina Przelewice zapowiada kontrole źródeł ciepła. Jest szczegółowa lista uprawnień urzędników, ale brakuje informacji o tym, co dokładnie będzie sprawdzane

Urząd Gminy w Przelewicach poinformował mieszkańców o rozpoczęciu kontroli źródeł ciepła na terenie gminy. Jak wynika z komunikatu, czynności podejmuje upoważniony pracownik urzędu, działając na podstawie art. 379 ustawy Prawo ochrony środowiska. Samo ogłoszenie szczegółowo opisuje szerokie uprawnienia kontrolera — od prawa wejścia na teren nieruchomości po możliwość żądania dokumentów i przesłuchiwania mieszkańców — jednak nie precyzuje, jakiego rodzaju elementy instalacji grzewczych będą faktycznie podlegać kontroli.

Zgodnie z komunikatem Gminy Przelewice, kontroler może:

  • wejść na teren nieruchomości (całą dobę w przypadku działalności gospodarczej, w godz. 6–22 na teren prywatny),

  • przeprowadzać badania i inne czynności kontrolne,

  • żądać informacji oraz wyjaśnień,

  • wzywać i przesłuchiwać osoby,

  • żądać okazania dokumentów i udostępnienia danych.

Mieszkańcy mają obowiązek umożliwić kontrolę, a odmowa ma skutkować interwencją Policji przy kolejnej próbie.

„Co właściwie będzie sprawdzane?”

Jak informuje nasz czytelnik, mimo obszernego wyliczenia narzędzi, jakimi dysponuje urzędnik, w komunikacie nie znalazło się najważniejsze dla mieszkańców wyjaśnienie — jakie konkretnie elementy źródeł ciepła będą kontrolowane i według jakich kryteriów.

– W zasadzie to nie wiem, co oni chcą sprawdzać. Skąd mam opał? Czy mam komin? A może chcą zobaczyć, jak wyglądają moje kaloryfery i salon w domu? – komentuje z sarkazmem nasz czytelnik i mieszkaniec Przelewic.

Zaglądamy do komunikatu urzędu i faktycznie: nie wskazano m.in.:

  • czy kontrola dotyczy rodzaju używanego paliwa,
  • czy będzie weryfikowana rodzaj kotła
  • czy sprawdzane będą rejestry, np. zgłoszenia w CEEB (Centralna Ewidencja Emisyjności Budynków),
  • czy kontrola obejmuje pomiar emisji, przegląd komina, stan techniczny urządzeń czy sposób składowania opału.

Mieszkańcy nie otrzymali żadnych informacji, które pozwalałyby przygotować się do wizyty kontrolera albo jednoznacznie wiedzieć, jakie obowiązki są weryfikowane. Tymczasem precyzyjne wskazanie zakresu kontroli jest standardem w komunikacji samorządów i zmniejsza ryzyko nieporozumień. Za po pojawiła sie informacja o wysokiej karze finansowej.

Za odmowę grożą poważne konsekwencje

Najbardziej wyeksponowanym elementem komunikatu jest natomiast informacja o sankcjach. Urząd ostrzega, że odmowa wpuszczenia kontrolera jest niezgodna z prawem i może skutkować:

  • grzywną do 5000 zł,

  • a nawet karą do 3 lat pozbawienia wolności – na podstawie art. 225 § 1 Kodeksu karnego (utrudnianie lub udaremnianie czynności kontrolnych).

W komunikacie podkreślono również, że w razie odmowy druga kontrola odbędzie się w obecności funkcjonariusza Policji.

Choć kontrole źródeł ciepła są obowiązkiem gminy wynikającym z prawa, nasz czytelnik pyta przede wszystkim o jedno: co właściwie będzie sprawdzane?

Popularne Artykuły