poniedziałek, 19 stycznia, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Demagog obala mit i pokazuje liczby. NFZ więcej zyskuje, niż traci na leczeniu Ukraińców

W mediach społecznościowych po raz kolejny wróciła narracja, według której za trudną sytuację finansową Narodowego Funduszu Zdrowia odpowiadają obywatele Ukrainy korzystający z opieki medycznej w Polsce. Jako „dowód” krąży sprawozdanie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji dotyczące realizacji ustawy o pomocy uchodźcom. Analiza Demagoga pokazuje jednak jasno: to uproszczenie, które nie ma oparcia w danych, a w praktyce prowadzi do dezinformacji i wzmacniania nastrojów antyukraińskich.

Fałszywa teza opiera się na zestawieniu samych kosztów leczenia, bez uwzględnienia wpływów ze składek zdrowotnych. W dokumentach MSWiA rzeczywiście znajdują się informacje o wydatkach ponoszonych na świadczenia zdrowotne dla obywateli Ukrainy w latach 2022–2024. Wynika z nich, że w 2024 roku koszty leczenia przekroczyły 747 mln zł, a rok wcześniej sięgały ponad 840 mln zł. Wskazano również liczbę pacjentów oraz zakres udzielonej pomocy, w tym leczenie osób rannych w wyniku działań wojennych.

Kluczowe jest jednak to, czego w tym sprawozdaniu nie ma. Dokument MSWiA nie odnosi się do budżetu NFZ, nie analizuje bilansu finansowego systemu ochrony zdrowia i nie zawiera żadnych danych potwierdzających, że pomoc udzielana Ukraińcom generuje straty dla funduszu. Łączenie tego materiału z informacją o „dziurze budżetowej” jest więc nadużyciem interpretacyjnym.

Dane zebrane przez Demagoga oraz analizy opublikowane przez branżowe media pokazują zupełnie inny obraz. Ukraińcy pracujący w Polsce regularnie odprowadzają składki zdrowotne, a ich suma przewyższa koszty leczenia. W 2024 roku wpływy ze składek zdrowotnych zapłaconych przez obywateli Ukrainy wyniosły około 3,8 mld zł, podczas gdy całkowite koszty świadczeń sięgnęły 2,24 mld zł. Oznacza to nadwyżkę rzędu 1,56 mld zł. Podobnie było w 2023 roku, gdy składki przekroczyły koszty o ponad 1,15 mld zł.

To oznacza jedno: z finansowego punktu widzenia NFZ nie traci na leczeniu obywateli Ukrainy. Wręcz przeciwnie – ich obecność na rynku pracy realnie zasila system ochrony zdrowia. Te liczby całkowicie podważają tezę, że to migranci z Ukrainy są odpowiedzialni za problemy finansowe funduszu.

Tymczasem rzeczywista skala problemu jest znacznie szersza. Eksperci alarmują, że w NFZ może zabraknąć nawet kilkunastu miliardów złotych, ale przyczyny tego stanu rzeczy leżą w konstrukcji systemu, niedoszacowaniu składki zdrowotnej, rosnących kosztach świadczeń, starzeniu się społeczeństwa oraz decyzjach politycznych z ostatnich lat. Przerzucanie odpowiedzialności na jedną grupę narodowościową jest nie tylko nieuprawnione, ale i wygodne – pozwala odsunąć uwagę od realnych problemów strukturalnych.

Analiza Demagoga wpisuje się w szerszy kontekst walki z dezinformacją, która od miesięcy krąży w polskiej przestrzeni publicznej. Narracje o rzekomym „finansowaniu Ukrainy kosztem Polaków” regularnie wracają w różnych odsłonach: od fałszywych informacji o miliardowych przelewach, po manipulacje dotyczące systemów socjalnych i ochrony zdrowia. Każdorazowo mechanizm jest podobny – wybiórcze dane, brak kontekstu i emocjonalny przekaz.

W tym przypadku liczby są jednoznaczne. Dziura budżetowa w NFZ nie jest efektem pomocy udzielanej obywatelom Ukrainy. To mit, który dobrze brzmi w mediach społecznościowych, ale nie wytrzymuje konfrontacji z faktami.

Popularne Artykuły