Bułgaria, jeden z popularniejszych kierunków turystycznych wybieranych przez Polaków, od 1 stycznia 2026 roku oficjalnie należy do strefy euro. Kraj nad Morzem Czarnym zrezygnował z narodowej waluty – lewa – i stał się 21. państwem Unii Europejskiej posługującym się wspólną europejską walutą. Zmiana ta jest istotna także dla tysięcy polskich turystów, którzy co roku spędzają wakacje w bułgarskich kurortach.
Choć wprowadzenie euro ma przede wszystkim wymiar formalny, dla odwiedzających Bułgarię oznacza wyraźne ułatwienie w codziennych rozliczeniach. Zniknęła konieczność wymiany waluty, a ceny w hotelach, restauracjach i atrakcjach turystycznych stały się bardziej czytelne dla gości z krajów strefy euro oraz dla Polaków, którzy często porównują koszty wyjazdu z innymi europejskimi destynacjami.
Bułgaria od lat cieszy się dużą popularnością wśród Polaków ze względu na stosunkowo przystępne ceny, dobrą bazę noclegową oraz rozwiniętą ofertę wypoczynku nad Morzem Czarnym. Złote Piaski, Słoneczny Brzeg czy Nesebyr regularnie pojawiają się w ofertach biur podróży i planach osób organizujących urlop na własną rękę. Wejście do strefy euro może dodatkowo wzmocnić wizerunek kraju jako stabilnego i bezpiecznego kierunku turystycznego.
Na tle Bułgarii Polska pozostaje poza strefą euro. Wraz z Czechami, Węgrami, Rumunią, Szwecją i Danią nadal posługuje się własną walutą, a polskie władze nie deklarują obecnie chęci szybkiego dołączenia do eurolandu. Badania opinii publicznej pokazują zresztą, że również społeczne poparcie dla takiego kroku jest ograniczone.
Dla polskich turystów zmiana w Bułgarii jest jednak faktem i już dziś wpływa na sposób planowania wyjazdów. Euro w bułgarskich kurortach to kolejny sygnał, że kraj ten coraz mocniej wpisuje się w główny nurt europejskiej turystyki, pozostając jednocześnie atrakcyjną cenowo alternatywą dla popularnych kierunków południa Europy.





