Biedronka od kilku lat pozostaje jednym z głównych podmiotów kontrolowanych przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Postępowania dotyczą zarówno sposobu informowania klientów o cenach i promocjach, jak również relacji handlowych z dostawcami. Łączna wartość kar nałożonych na właściciela sieci, spółkę Jeronimo Martins Polska, sięga setek milionów złotych.
Najwyższa sankcja dotyczyła nadużywania przewagi kontraktowej wobec dostawców produktów rolno-spożywczych. W 2020 roku UOKiK nałożył karę w wysokości 723 mln zł, uznając, że sieć stosowała nieuczciwe praktyki wobec kontrahentów. Po kilku latach sporu sąd częściowo podtrzymał decyzję urzędu, ale obniżył wysokość kary do 506 mln zł. Sprawa nadal nie została ostatecznie zakończona, ponieważ spółka skierowała apelację.
Wcześniej głośno było również o nieprawidłowościach związanych z cenami produktów w sklepach. UOKiK zarzucał sieci brak etykiet cenowych oraz rozbieżności między cenami widocznymi na półkach a tymi naliczanymi przy kasach. Za te praktyki w 2020 roku nałożono karę w wysokości 115 mln zł. Firma ostatecznie uiściła tę kwotę po zakończeniu postępowań odwoławczych, choć skierowała jeszcze skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego.
Kontrole objęły także oznaczanie kraju pochodzenia warzyw i owoców. Według UOKiK konsumenci mogli być wprowadzani w błąd co do pochodzenia części produktów. Kara w tej sprawie wyniosła 60 mln zł i również została już zapłacona przez spółkę po wyczerpaniu ścieżki odwoławczej.
Kolejne postępowania dotyczyły akcji promocyjnych prowadzonych przez sieć. Urząd zakwestionował między innymi kampanię „Tarcza antyinflacyjna Biedronki”, uznając, że sposób prezentowania promocji mógł wprowadzać klientów w błąd. Kara wyniosła 161 mln zł. Spółka odwoływała się od decyzji, jednak sąd pierwszej instancji podtrzymał stanowisko UOKiK.
Pod lupą znalazły się również promocje „Specjalna Środa” i „Walentynkowa Środa”. W tym przypadku urząd nałożył karę przekraczającą 105 mln zł. Postępowanie sądowe nadal trwa.
Nie są to jedyne sprawy prowadzone wobec właściciela Biedronki. W toku pozostają postępowania związane z przepisami dyrektywy Omnibus oraz podejrzeniami dotyczącymi podziału rynku usług przewozowych dla kierowców ciężarówek. Na razie UOKiK nie wydał w tych sprawach końcowych decyzji.
W marcu 2026 roku urząd analizował także sposób prezentowania rabatów i promocji na ekranach kas oraz paragonach w sklepach Biedronka i Lidl. Tym razem kar nie nałożono, ponieważ – według UOKiK – sieci zmieniły praktyki po interwencji urzędu i poprawiły czytelność informacji dla klientów.
Źródło: dlahandlu.pl





