czwartek, 10 września, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Biometanownia na dawnym wysypisku? Pyrzyce stoją przed ważną decyzją

Czy w gminie Pyrzyce powstanie biometanownia? Sprawa nabiera tempa, ponieważ 9 września o godz. 17:30 w Pyrzyckim Domu Kultury odbędzie się spotkanie z inwestorem – firmą Eurowind Energy – podczas którego zaprezentowane zostaną szczegóły planowanej inwestycji.

Lokalizacja, którą wskazano, to teren dawnego wysypiska śmieci. Z punktu widzenia technicznego to miejsce ma swoje zalety – teren jest już zurbanizowany i nie pełni funkcji rekreacyjnych czy mieszkaniowych. Jednak bliskość miasta sprawia, że projekt budzi wiele emocji i pytań o konsekwencje dla codziennego życia mieszkańców.

Biometanownia to instalacja, w której w procesie fermentacji beztlenowej biomasy (obornika, kiszonek, odpadów roślinnych czy produktów ubocznych z przemysłu spożywczego) powstaje biogaz. Po oczyszczeniu z dwutlenku węgla i związków siarki przekształca się go w biometan – gaz o jakości porównywalnej z gazem ziemnym. Może on być wtłaczany do krajowej sieci gazowej, stanowiąc źródło odnawialnej energii.

Tego rodzaju instalacje działają już w wielu krajach Europy, a w Polsce rozwijają się w szybkim tempie. Mają przynosić nie tylko korzyści dla klimatu i bezpieczeństwa energetycznego, lecz także realne dochody dla gminy i lokalnych rolników, którzy mogą sprzedawać surowce do produkcji biogazu.

Na papierze inwestycja wygląda atrakcyjnie: dodatkowe źródło dochodów do budżetu gminy, perspektywa wsparcia lokalnego rolnictwa, rozwój nowoczesnej energetyki odnawialnej. Nie można jednak pominąć drugiej strony medalu.

Najczęściej podnoszoną kwestią jest uciążliwość zapachowa, która – mimo zapewnień inwestorów o nowoczesnych filtrach i technologiach – wciąż pozostaje realnym problemem w przypadku tego typu obiektów. Mieszkańcy obawiają się, że specyficzny zapach fermentacji będzie odczuwalny szczególnie latem, gdy miasto i okolice żyją intensywnym rytmem codzienności.

Drugim, równie poważnym wyzwaniem jest transport. Biometanownia wymaga regularnych dostaw surowca – od obornika po kiszonki. To oznacza zwiększony ruch samochodów ciężarowych, które będą codziennie dowozić materiał na teren zakładu. Pyrzyce już dziś borykają się z problemem tranzytu i nadmiernego ruchu ciężarówek. Brak obwodnicy sprawia, że centrum miasta jest zakorkowane, a mieszkańcy narzekają na hałas, spaliny i niszczenie nawierzchni dróg. Pojawia się więc pytanie: jak biometanownia wpłynie na ten i tak już uciążliwy problem?

Spotkanie w Pyrzyckim Domu Kultury będzie pierwszą okazją, by mieszkańcy mogli bezpośrednio porozmawiać z przedstawicielami firmy Eurowind Energy i rozwiać swoje wątpliwości. To od tej rozmowy zależy, czy Pyrzyce otworzą się na nowoczesną energetykę odnawialną, czy też uznają, że koszty społeczne i środowiskowe są zbyt wysokie.

Popularne Artykuły