wtorek, 19 maja, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

3,5 miliona złotych na język, Zachodniopomorskie na marginesie. Gdzie są nasze biblioteki?

Instytut Różnorodności Językowej Rzeczypospolitej rozdzielił 3,5 miliona złotych w ramach programów „Różnorodność językowa” oraz „Polszczyzna. Bogactwo różnorodności” na 2026 rok. Pieniądze trafiły do 74 instytucji w całym kraju. Pomorze Zachodnie w tym zestawieniu praktycznie nie istnieje.

Skala naboru była duża – dziesiątki wniosków, dziesiątki pozytywnych ocen, ale tylko najlepsze projekty otrzymały wsparcie. Wśród nich dominują regiony, które od lat konsekwentnie budują swoją tożsamość językową: Kaszuby, Śląsk, obszary pogranicza. Tam język jest traktowany jako element kultury wymagający ochrony i świadomego rozwijania. Tam instytucje kultury potrafią pisać projekty, które przekonują ekspertów.

Na tym tle Zachodniopomorskie wypada co najmniej blado. W praktyce cały region reprezentuje jeden projekt z Dębna, „Wspólny język. O polszczyźnie, która łączy pokolenia” Biblioteki Publicznej Miasta i Gminy w Dębnie im. Antoniego Dobrowolskiego otrzyma dofinansowanie w wysokości 19 600 złotych . Dla Dębna to wynik, który należy uznać za sukces – ale dla Pomorza Zachodniego to sygnał, że region nie uczestniczy realnie w podziale środków.

To nie jest problem jednego konkursu, tylko szerszego zjawiska. W regionie działa rozbudowana sieć bibliotek publicznych, finansowanych z pieniędzy samorządowych. To właśnie te instytucje – z definicji – powinny być naturalnym zapleczem dla projektów związanych z językiem, kulturą słowa, edukacją literacką i międzypokoleniowym przekazem. Tymczasem w praktyce ich aktywność w tym obszarze pozostaje niewidoczna na poziomie ogólnopolskim. Trudno nie odnieść wrażenia, że wiele z tych placówek funkcjonuje w trybie zachowawczym. Organizacja spotkań autorskich, wydarzeń lokalnych czy standardowa działalność wypożyczeniowa to za mało, by mówić o realnym wpływie na kulturę języka. Tym bardziej, gdy w innych częściach kraju biblioteki i instytucje kultury potrafią budować projekty oparte na regionalnej tożsamości, językach mniejszościowych czy dziedzictwie pogranicza.

Zachodniopomorskie ma potencjał – wynikający choćby z powojennej historii, migracji i zderzenia różnych tradycji językowych. Problem polega na tym, że ten potencjał nie jest przekuwany w konkretne działania projektowe. A tam, gdzie nie ma projektów, nie ma też pieniędzy. Wyniki konkursu IRJR są w tym sensie papierkiem lakmusowym. Pokazują nie tylko, kto dostał dotacje, ale przede wszystkim kto potrafi o nie skutecznie zabiegać i budować wokół języka realne inicjatywy. Zachodniopomorskie w tej rywalizacji jest dziś niemal nieobecne.

Popularne Artykuły