Connect with us

BIZNES

Wojna o śmieci. Obie strony się idą w zaparte… ale gdzie w tym wszystkim mieszkańcy?

Spór o wysokość opłat za wywóz śmieci jest coraz większy. Władze gminy wraz z PPK forsują podwyżkę, tymczasem radni opozycyjni blokują podniesienie opłat uzasadniając to tym, że argumenty ze strony urzędników są nieprofesjonalne. Tymczasem… nikt nie podejmuje dialogu z samymi mieszkańcami.

 

Media sprzyjające pyrzyckiej władzy wymyśliły, że zorganizują debatę śmieciową. Na spotkanie zaproszono Marzenę Podzińską (burmistrza Pyrzyc), Krzysztofa Wancerza (prezesa Pyrzyckiego Przedsiębiorstwa Komunalnego) oraz radnych Mariusza Szymkowicza i Remigiusza Pajora-Kubickiego. Dwaj ostatni z zaproszenia na debatę nie skorzystali, co spotkało się z krytyką dziennikarzy organizujących spotkanie. Co ciekawe, zaproszenie na debatę przyjął Krzysztof Wancerz, choć jak nam mówi, nie jest stroną w tym sporze:

– My nie jesteśmy stroną w tym sporze, a jedynie wykonawcą wybranym do realizacji zadania w postępowaniu przetargowym. Nie mamy absolutnie nic do ustalania wysokości stawek za wywóz i zagospodarowanie odpadów. Nie widzę zatem powodu zajmowania stanowiska w tej sprawie – tłumaczy prezes PPK.

Z kolei prawicowe media sprzyjające pyrzyckiej opozycji informują, że „… obliczenia dokonane przez sztab Pani Burmistrz są niekompetentne i zawierają wiele błędów” i atakują prezesa PPK wytykając mu zarobki „Radny Jerzy Wroński zaproponował obniżenie diety radnych, a zaoszczędzoną kwotę przeznaczyć na  dopłatę do działalności PPK.  W kuluarach jednak mówi się o pomyśle, by 10% obniżki dotknęły wszystkich. Radnych, Burmistrz i prezesa PPK, który zarabia bagatela około 17 500 zł”.

Spór trwa w najlepsze, a obie strony nie pofatygowały się, by zrobić debatę z samymi mieszkańcami i wysłuchać ich zdania.