Connect with us

NAJNOWSZE INFORMACJE

Proboszcz z Pyrzyc przez lata bronił podejrzanego o pedofilię

Zbigniew Nosowski z czasopiśmie „Więź” opisuje sprawę nieżyjącego już księdza Andrzeja Dymera, któremu zarzucano wykorzystywanie seksualne nieletnich, ale przez 25 lat unikał odpowiedzialności. W całym procesie pojawia się wątek pyrzyckiego kapłana.

 

Tak postrzega prawną sytuację ówczesny rzecznik prasowy Kurii Metropolitalnej w Szczecinie, ks. dr Sławomir Zyga.

„W wyniku tych, trwających kilka lat, postępowań ks. Andrzej Dymer został ostatecznie uniewinniony od wszelkich stawianych mu zarzutów. Wyrok w tej sprawie jest prawomocny. Ten stan prawny jest obowiązujący dla wszystkich w zakresie prawa polskiego”.

Jak pisze publicysta katolickiego czasopisma Więź, podczas przygotowywania materiału o księdzu Dymerze, napotkał ogromną niechęć kościelnych instytucji do ujawniania jakichkolwiek informacji.

„Zwracałem się drogą oficjalną do kościelnych trybunałów w dwóch diecezjach i w obu miejscach spotykałem się z odmową”.

Jak się okazuje, w procesie kanonicznym adwokatem ks. Dymera od początku był kapłan z Pyrzyc, prawnik ks. dr Grzegorz Harasimiak, który od ponad 20 lat jest pracownikiem Sądu Metropolitalnego w Szczecinie, jest również wykładowcą Uniwersytetu Szczecińskiego, zajmujący się m.in. tematyką przestępczości nieletnich.

„Kiedy do niego zadzwoniłem, pytając o jego ocenę długości trwania procesu, nic nie chciał mi odpowiedzieć. Interesowały go za to głównie dwie kwestie: po pierwsze, skąd wiem o jego zaangażowaniu w tę sprawę; po drugie, kto wydał mi zlecenie, abym się tym tematem zajmował. Gdy odpowiadałem, że w tej kwestii kieruje mną chrześcijańskie sumienie, rozmowa się wyraźnie nie kleiła” – relacjonuje w swojej publikacji Zbigniew Nosowski.

Czy tu pojawia się sugestia, że chrześcijańskiego sumienia zabrakło w środowisku kapłańskim? Przypomnijmy: zmagania o akt kościelnej sprawiedliwości w sprawie ks. Andrzeja Dymera trwały od 25 lat. Andrzej Dymer zmarł 16 lutego 2021 roku, nigdy nie trafił do więzienia za czyny, o które był oskarżany.

W sprawie pojawia się też arcybiskup Andrzej Dzięga, wobec niego Watykan zlecił wdrożenie postępowania kanonicznego. Wśród spraw, które wzbudziły podejrzenie Stolicy Apostolskiej, jest lekceważenie przez hierarchę oskarżeń o molestowanie nieletnich przez księdza Andrzeja Dymera.

Jak pisze OKO.press, ksiądz „Dymer został oskarżony o molestowanie co najmniej czterech podopiecznych, którzy pozostawali pod jego opieką jako wychowankowie w placówce. Piątym poszkodowanym miał być 18-letni Bożydar. Dymer miał go zgwałcić w 2000 roku w jednej ze szkół katolickich, których był założycielem”.

Oskarżany o pedofilię kapłan był ważny dla Kościoła Katolickiego z powodu finansów, twierdzi OKO.press.

W 2010 roku to właśnie arcybiskup Dzięga mianował go dyrektorem Instytutu Medycznego im. Jana Pawła II, który zarządza szpitalem i trzema ośrodkami pomocy społecznej.

 

OKO.press ustaliło, że w latach 2010-2020 ks. Dymer zebrał od instytucji państwowych i spółek Skarbu Państwa ponad 11* milionów złotych. Trafiły do archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej oraz należącego do niej Instytutu Medycznego im. Jana Pawła II, którego Dymer jest dyrektorem. Zasiliły inicjatywy, które na lata mają zapewnić kurii dochody.

Przynajmniej części tych dotacji i darowizn nie byłoby, gdyby nie przychylność polityków Prawa i Sprawiedliwości.

Na inicjatywy księdza Dymera pieniądze przekazywali m.in.:

  • premier Beata Szydło z rezerwy budżetowej państwa (w jej imieniu z Dymerem korespondowała Beata Kempa);
  • Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej pod kierownictwem Kazimierza Kujdy, nominata nieżyjącego już dziś ministra Jana Szyszki, wieloletniego bliskiego współpracownika Jarosława Kaczyńskiego;
  • Lasy Państwowe za rządów Konrada Tomaszewskiego, przyjaciela Szyszki i kuzyna Kaczyńskiego;
  • Fundacja Orlen, gdy jej prezeską była współpracownica Mateusza Morawieckiego;
  • oraz Zakłady Chemiczne Police, za prezesury Wojciecha Wardackiego, uznawanego za człowieka Joachima Brudzińskiego (europosła PiS ze Szczecina).

 

Źródła: wiez.pl,  OKO.press