Connect with us

BIELICE

Olgierd Geblewicz „drogowym szeryfem”? Fala krytyki spadła na Marszałka

 

Internauci nie mają wątpliwości, Marszałek Województwa mógł spowodować groźny wypadek. Olgierd Geblewicz z kolei wydał oświadczenie, w którym tłumaczy, że „… Zapewniam, że manewr, który wykonałem, nie był świadomym i celowym działaniem”. Tego tłumaczenia nie przyjmują mieszkańcy regionu i trudno dziś znaleźć komentarze, które brałyby w obronę marszałka.

 

Samochód ciężarowy wyprzedza drugiego tira na drodze S3. Zajmuje to trochę czasu, ponieważ samochody mają zbliżoną prędkość. Wreszcie kierowca, który wykonywał manewr wyprzedzania, zjeżdża na prawy pas. Wówczas szybko wymija go Skoda, po czym wjeżdża tuż przed zderzak i hamuje. Kierowca tira nie zdążył się zatrzymać i doszło do kolizji.

Ze Skody wysiada mężczyzna i okazuje się, że to Olgierd Geblewicz, Marszałek Województwa Zachodniopomorskiego.

Film z drogi S3 upubliczniony został we wtorek wieczorem na stronie Buractwo Drogowe Powiat Goleniów na Facebooku. Udostępniają je kolejne strony gromadzące filmy z niebezpiecznymi zdarzeniami na drodze. Na rozpoznanego kierowcę Skody szybko spadła lawina krytyki. Trudno znaleźć internautę, który wziąłby w obronę Olgierda Geblewicza. W setkach komentarzy przewijają się wręcz wulgarne słowa pod adresem kierowcy, internauci zarzucają mu nieodpowiedzialność.

Po nagłośnieniu sprawy Olgierd Geblewicz wydał oświadczenie:

„W związku z nagraniem zdarzenia drogowego sprzed kilku tygodni, w którym brałem udział, chcę przede wszystkim powiedzieć́, że sprawa jest badana przez Policję i sam z niecierpliwością̨ oczekuję na jej ustalenia. Nie byłem jeszcze proszony o złożenie wyjaśnień́, ale jestem gotów do przedstawienia wszystkich okoliczności tego incydentu. Zapewniam, że manewr, który wykonałem, nie był świadomym i celowym działaniem. Jestem kierowcą od kilkudziesięciu lat, nigdy nie brałem udziału w kolizji ani wypadku drogowym i nie mam na koncie punktów karnych. Myślę̨, że żaden kierowca, który kiedykolwiek brał udział w kolizji, nie miał intencji spowodowania zagrożenia ani dla własnego bezpieczeństwa, ani dla bezpieczeństwa innych uczestników ruchu drogowego. Jest mi przykro, że doszło do takiej sytuacji. Nie chciałbym jednak, aby na podstawie nagrania, które nie pokazuje całości zdarzenia, wyciągać́ pochopne wnioski. Cieszę̨ się̨, że nikomu nic się̨ nie stało i że obyło się̨ bez strat materialnych.”

Okazuje się, że tłumaczenie Marszałka Województwa to dolanie oliwy do ognia. Olgierda Geblewicza krytykują nie tylko opozycyjni politycy, ale setki kierowców, którzy są na co dzień użytkownikami dróg w regionie. Wielu z nich twierdzi, że zachowanie Marszałka mogło doprowadzić do poważnego zdarzenia, nawet wypadku ze skutkiem śmiertelnym.

Sprawą zajmie się teraz policja.